Czy depilacja intymna to już standard? Coraz więcej kobiet tak właśnie uważa. Szczególnie, gdy zbliża się sezon letni i czas wylegiwania się na plaży w skąpym kostiumie, zaczynamy myśleć o wyglądzie najintymniejszych części naszego ciała. Owłosienie wystające spod kostiumu uchodzi za nieestetyczne i uznawane jest za wielką modową gafę. Coraz częściej mówi się nawet o męskiej depilacji intymnej.
Depilacja intymna na dobre zagościła u nas w ostatniej dekadzie. Wcześniej mówiło się o niej na zasadzie nowinki, czasem pikantnej plotki i wstydliwego sekretu – wyłącznie w gronie kobiet. Tabu ostatecznie przełamał miesięcznik Elle publikując duży edytorial na temat depilacji intymnej. Dziś kobiety śmiało rozmawiają o metodach depilacji, polecają sobie gabinety kosmetyczne, a nawet omawiają kształty intymnych fryzur. Depilacja intymna stała się po prostu modna, a naturalne, zupełnie niezmieniane owłosienie łonowe jest zdecydowanie passe. Pozostaje tylko pytanie, jak depilować, jaką metodę depilacji wybrać?
Depilacja woskiem
Depilacja intymna przy użyciu wosku jest bardzo popularna. Dzieje się tak, dlatego, że wosk pozwala szybko i precyzyjnie usuwać zbędne owłosienie. Włoski przylepiają się do ciepłego wosku, a następnie całość jest odrywana. Dzięki temu włosy usuwane są razem z cebulkami i możemy cieszyć się efektem gładkiego ciała przez cztery do sześciu tygodni. Do zalet depilacji woskiem należy też czas zabiegu i stosunkowo niska cena – w wielu gabinetach kosmetycznych wydepilujemy bikini za 50 złotych. To nie jest wygórowana kwota! A wady? Cóż, zabieg jest bolesny, wyrywanie włosków na pewno nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Problemem może być też temperatura wosku. Kosmetyczka używa wosku na ciepło, a nasza wrażliwość jest różna. Na pewno nie dojdzie do oparzeń, ale ciepły wosk na tak delikatnych częściach ciała może być bardzo nieprzyjemnym doznaniem. Po depilacji woskiem często występują też podrażnienia – skóra jest czerwona i lekko opuchnięta. Na pocieszenie warto dodać, że z każdym kolejnym zabiegiem będzie lepiej, bo włoski odrastają coraz słabsze i delikatniejsze i łatwiej wychodzą ze skóry. Ważne, by między zabiegami nie wzmacniać ich poprzez golenie maszynką – trzeba poczekać na kolejną depilację.
Depilacja pastą cukrową
Jest to coraz popularniejsza metoda stanowiąca alternatywę dla depilacji pastą cukrową. Zasada jest podobna – lepka substancja, do której przyklejają się włoski, a następnie są usuwane razem z cebulkami. Na czym polega różnica? W przypadku pasty cukrowej włosy wyrywa się zgodnie z kierunkiem, w którym rosną, wiec jest to mniej bolesne i wywołuje mniej podrażnień. Pasta cukrowa jest też nakładana jako substancja o temperaturze zbliżonej do temperatury naszego ciała – to kolejna zaleta.
Jaką formę depilacji wybrać?
Liczy się nie tylko metoda depilacji intymnej, ale też jej forma, bo to właśnie decyduje o efektach. W cenniku w gabinecie kosmetycznym znajdziesz takie pojęcia jak depilacja brazylijska, depilacja francuska i depilacja hollywoodzka. O co w tym chodzi? Depilacja francuska jest dobra dla początkujących. Kosmetyczka wydepiluje włosy między pośladkami, w pachwinach i na wargach sromowych, jednak na wzgórku łonowym je zostawi. Zostaną tylko przycięte do odpowiedniej długości i wyregulowane na bokach tak,by nie wystawały spod bielizny. W depilacji brazylijskiej odrobina włosów zostaje uformowana w cieniutki pasek na wzgórku łonowym. Jeszcze dalej idzie depilacja a la Hollywood. Tam usuwane jest całe owłosienie łonowe. Do wyboru masz oferowane też przez niektóre gabinety fryzjerstwo intymne. Dzięki temu na wzgórku łonowym możesz mieć uformowane z włosów serduszko, literę lub kwiatek. Do tego kosmetyczka może pokolorować włoski, a nawet ozdobić je brokatem i kolorowymi kryształkami. To już jednak wyjątkowa depilacja intymna na specjalne okazje. Taki zabieg jest znacznie droższy, zajmuje też więcej czasu. Czy warto się zdecydować na intymną fryzurkę? Spróbować zawsze można, to ciekawa odmiana i nutka pikanterii w życiu erotycznym…
4k
Choć depilacja jest znana na świecie już od starożytności, wiek dwudziesty przypomniał nam o niej. Mniej więcej w połowie tego stulecia, zmian w modzie damskiej sprawiły, że depilowanie ciała stało się niemal obowiązkiem. Do Polski moda ta dotarła dopiero wraz z transformacją ustrojową i przemianami społecznymi, a także kontaktem z zachodnią modą. Po dwudziestu latach nie wyobrażamy sobie już powrotu do owłosionych łydek czy pach. Usuwanie włosów jest dla nas codziennością. Wciąż jednak nie przepadamy za depilacją, bo jest czasochłonna i męcząca. To dlatego taką popularność zdobywają metody, które pozwalają pozbyć się zbędnego owłosienia na dłuższy czas. Należy do nich depilacja woskiem. Poznaj bliżej tę metodę depilacji.
Kto może skorzystać z depilacji woskiem?
Z depilacji woskiem może korzystać właściwie każda zdrowa i dorosła osoba. Poza tym jednak depilacja woskiem nie jest dla każdego. Największym przeciwwskazaniem są choroby skórne: rumień, ropienie, wrzody, łuszczyca, wysypka czy zmiany natury alergicznej. Depilację trzeba też przełożyć, jeśli skóra pokryta jest siniakami, zadrapaniami czy świeżymi ranami. Nie mogą z tej metody korzystać też osoby chore na cukrzycę i mające zaburzenia krzepliwości krwi, a także kobiety w trzecim trymestrze ciąży. Przeciwwskazaniem są też problemy z pękającymi naczyniami: krwiaki, pajączki, a także żylaki. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, czy depilacja woskiem ci nie zaszkodzi, zawsze warto poradzić się lekarza.
Depilacja woskiem w gabinecie – przebieg zabiegu
Depilacja woskiem w gabinecie kosmetycznym jest godna polecenia, bo przewyższa skutecznością domową depilację z użyciem plastrów z woskiem. Wciąż jednak wiele kobiet obawia się jej, szczególnie jeśli chodzi o depilację intymną. Warto jednak powiedzieć sobie, że kosmetyczka jest profesjonalistką i tak właśnie podchodzi do swojej pracy. Podobnie jak u ginekologa, nie powinnyśmy więc czuć się skrępowane. Nie rozbieramy się w obecności personelu, zostajemy w gabinecie same, żeby założyć jednorazową bieliznę. Można też skorzystać z toalety i bidetu, żeby nie obawiać się o higienę. Oczywiście dotyczy to tylko depilacji intymnej, jeśli chcemy mieć wydepilowane nogi, pozostajemy we własnej bieliźnie. Przygotowując się do zabiegu warto pamiętać, żeby dzień wcześniej nie wykonywać peelingu, natomiast w dniu zabiegu nie można nakładać na skórę balsamów. Podczas zabiegu depilacji woskiem kosmetyczka nakłada na małe fragmenty skóry ciepły, płynny wosk, a następnie kawałki fizeliny, po czym odrywa całość, usuwając włoski wraz z cebulkami. Po skończonym zabiegu aplikuje oliwkę, która nieco łagodzi podrażnienia. Warto pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji skóry po depilacji woskiem. Bezpośrednio po zabiegu może być podrażniona i boląca, wiec trzeba ją traktować delikatnie. Później ważne są regularne peelingi, by zapobiegać wrastaniu włosów. Kolejny zabieg opóźnimy też stosując preparaty spowalniające odrastanie włosów.
Wady depilacji woskiem
Depilacja woskiem, jak wszystkie metody depilacji, oprócz zalet ma też wady. Przede wszystkim nie pozwala na całkowicie trwał usunięcie owłosienia, jak ma to miejsce w przypadku elektrolizy czy depilacji laserowej. Poza tym dużą niedogodnością jest ból towarzyszący zabiegowi depilacji, a także pojawiające się po nim zaczerwienienia i podrażniania. Po depilacji woskiem trzeba też odczekać, aż włosy trochę odrosną, by znów można było je usunąć. To sprawia, że nie możemy mieć przez cały czas perfekcyjnie gładkiej skóry.
Depilacja woskiem a depilacja pastą cukrową
Alternatywą dla depilacji woskiem jest oferowana od pewnego czasu epilacja pastą cukrową. Zasada jest bardzo podobna, tylko pasta cukrowa jest mniej bolesna, bo włosy wyrywane są zgodnie z kierunkiem wzrostu. Powoduje to też mniej podrażnień. Podobnie jak depilacja woskiem, jest szczególnie polecana do usuwania zbędnego owłosienia z nóg i okolic intymnych.
3,95
Preferencje twórców reklam
Od kilku lat depilacja mężczyzn staje się coraz popularniejsza. Mimo tego producenci kierują swoje reklamy głównie do pań. To tak, jakby nie zauważyli, że depilacja mężczyzn wchodzi w nową fazę i staje się przedmiotem większego zainteresowania ze strony obojga płci. Zauważmy, że wszystkie reklamy piwa są skierowane do mężczyzn, a sam znam przynajmniej kilka kobiet, które lubią piwo i bynajmniej nie chodzi o tzw. „kobiecie gatunki”. Podobnie wygląda reklama samochodów. Też jeszcze nie widziałem takiej, która brałaby pod uwagę kobietę jako klientkę. Przecież panie też jeżdżą samochodami.
Oczywiście twórcy reklam doskonale zdają sobie z tego sprawę, jednak swoją ofertę kierują zwykle do tej grupy odbiorców, która ich zdaniem stanowi większość zainteresowanych. Skoro więc depilują się prawie wszystkie panie, a depilacja mężczyzn jest ciągle jeszcze zjawiskiem nowym i nie wszyscy panowie się na nią decydują, reklamy nie poświęcają im zbyt wiele uwagi.
Preferencje kobiet
Dziś już nikt nie zauważa, że do niedawna paniom było zupełnie obojętne, czy mężczyzna ma włosy w takim czy w innym miejscu. O ile jeszcze fryzura na głowie budziła ich zainteresowanie i troskę, to nikomu nie przychodziło do głowy krytykować owłosionej męskiej klatki piersiowej lub pach. Przy różnych przemianach gustów i preferencji, jakie możemy obecnie obserwować, depilacja mężczyzn ciągle jeszcze pozostaje czymś nowym. Nagle stanowiska kobiet w tej sprawie uległy silnej polaryzacji. Można usłyszeć lub przeczytać wypowiedzi pań, dla których depilacja mężczyzn jest czymś zupełnie nie do pomyślenia, jak i takich, które wymagają tego bezwzględnie od swojego partnera.
Polaryzacja postaw jest na tyle silna, że czasem prowadzi nawet do kłótni, a wygłaszane opinie są bardzo ostre i zdecydowane.
Preferencje mężczyzn
Również panowie nie potrafią się zdecydować, czy depilacja mężczyzn powinna być przez nich traktowana jako coś normalnego, czy też należy ją bezwzględnie odrzucić. Jakiś czas temu mógłbym uczciwie napasać, że to jakie uczucia wzbudza depilacja mężczyzn i czy jest akceptowana, zależy głównie od środowiska. Jednak obecnie i to się zmieniło. Przestało się liczyć, czy mamy do czynienia z opiniami ludzi ze wsi, albo z miasta. Czy są to osoby o wyższym wykształceniu itd.
Dziś nie można już niczego zakładać na pewno. O tym, czym dla danego mężczyzny będzie taka depilacja możemy się dowiedzieć dopiero wówczas, gdy taki temat zostanie poruszony w rozmowie, a i wtedy nie będziemy mieli pewności, czy wygłaszane opinie są szczere.
Pytano nawet kosmetyczki o to na ile depilacja mężczyzn cieszy się zainteresowaniem i jacy panowie o nią proszą. Wcale nie otrzymano zbyt precyzyjnych danych w tym badaniu. Jedynym pewnikiem jest to, że depilacja mężczyzn interesuje raczej młodych panów, czyli takich do czterdziestego roku życia. Część kosmetyczek stwierdziła jednak, że zdarzają się im także starsi klienci.
Normy społeczne
W zasadzie nie jest tak istotne, jakimi metodami będzie wykonywana depilacja mężczyzn. Nie różni się ona specjalnie od tej dla kobiet. Podstawowa różnica polega na tym, że panowie mają zwykle o wiele więcej owłosienia, więc zabieg trwa dłużej i może być droższy. Jednak w praktyce mało kto idzie do kosmetyczki. Panowie wolą po prostu zabrać się do dzieła z golarką w dłoni. Innym rozwiązaniem będzie pomoc partnerki na przykład w woskowaniu.
Problem leży gdzie indziej. Sporo osób wykonuje pewne czynności i zabiegi wcale nie z własnego przekonania. Często nie zastanawiamy się nad naszym postępowaniem, a prawdziwa motywacja tkwi w stwierdzeniu: „bo wszyscy tak robią”. Zarówno depilacja kobiet, jak i depilacja mężczyzn jest wynikiem pewnej społecznej normy, do której większość z nas pragnie się dostosować. Później wygłaszane poglądy są tylko próbą usprawiedliwienia tej postawy.
O ile więc wiadomo, że depilacja jest obecnie dla kobiet normą bezwzględną, o tyle depilacja mężczyzn będzie u panów budzić konsternację. Spotykają się ze sprzecznymi opiniami i poglądami. Nie wiedzą, czy to będzie się kobietom podobało, czy też wręcz przeciwnie. Można bowiem zaryzykować stwierdzenie, że istnieje tyle samo kobiet, dla których depilacja mężczyzn jest czymś czego wymagają, jak i tych, które ją bezwzględnie odrzucają.
Zapewne z czasem to się zmieni i wykreuje się jakaś ogólna norma. Teraz jednak panowie pozostają rozdarci i nie wiedzą, jak w tej sprawie postąpić. Wydaje mi się, że najlepszym wyznacznikiem pozostaje opinia partnerki. Jeśli odrzuca ją depilacja mężczyzn, to lepiej nie ryzykować.W Być może jednak będzie po cichu na to liczyła? Nie pozostaje więc nic innego jak zapytać. To uwolni od niepewności i pozwoli podjąć najwłaściwszą decyzję.
4,69_S
Zaawansowany proces biochemiczny
Większość pań korzystających z zaawansowanych technologii depilacji nie zdaje sobie sprawy, z jak skomplikowanym zjawiskiem ma do czynienia, gdyż te nowoczesne technologie powodują nie tylko usunięcie, ale wręcz opóźnianie wzrostu włosów w wybranych przez nie miejscach ciała.
W dostępnych na ten temat opisach znajdziemy informacje o bezpośrednim oddziaływaniu promieni laserowych lub też prądu elektrycznego (jak ma to miejsce w przypadku elektrolizy albo termolizy) na mieszki włosowe. Powoduje to upośledzenie ich funkcji i stopniowy zanik aktywności. Wytwarzane włosy są coraz bardziej słabe, a po pewnym czasie cebulki włosowe całkowicie przestają je wypuszczać.
Opis ten jest jak najbardziej prawdziwy, pomija jednak dość istotny aspekt całego procesu. Mianowicie zostaje także uszkodzony receptor szlaku sygnalizacji, co w pierwszej fazie procesu powoduje widoczne opóźnianie wzrostu włosów nim jeszcze dojedzie do rzeczywistego zaniku aktywności mieszka włosowego. Ten proces można przyrównać do zaburzenia komunikacji między pracownikami przedsiębiorstwa. Polecenie przełożonego nie dociera do niższych szczebli i dlatego przestają oni produkować oczekiwane wyroby. Są jeszcze zdolni do podjęcia produkcji, ale nie wiedzą, że mają ją podjąć. Tutaj dzieje się dokładnie tak samo, opóźnianie wzrostu włosów następuje ponieważ mieszki włosowe nie otrzymują impulsów aktywizujących je do pracy.
Zakłócanie pracy receptorów trypsyny blokuje na tym poziomie wykorzystanie białek potrzebnych do produkcji nowych włosów. Właściwie większość składników nigdy nie dociera do celu i zostaje wykorzystana do regeneracji innych tkanek.
Większa ilość przyczyn
Jak widać opóźnianie wzrostu włosów jest procesem o wiele bardziej skomplikowanym niż zwykle się to opisuje. Zależy nie tylko od bezpośredniego zakłócania pracy mieszka włosowego, ale także od receptorów sygnalizacyjnych i metabolizmu wewnątrzkomórkowego.
Współczesne badania dowodzą, że większość procesów zachodzących w naszym organizmie ma przynajmniej kilka głównych przyczyn i kilkanaście do kilkudziesięciu pośrednich. Od ich kumulacji zależy przebieg chorób, na które zapadamy, jak i zdolność do wyzdrowienia oraz regeneracji poszczególnych tkanek.
Być może tutaj należy szukać wyjaśnienia, dlaczego u niektórych osób opóźnianie wzrostu włosów za pomocą techniki laserowej daje lepsze efekty, a u innych gorsze. Należy również brać pod uwagę fakt, że nie zawsze dobiera się właściwy typ lasera dla danego rodzaju skóry. To już jednak odrębny problem.
Czy to jest groźne?
Musimy jeszcze zmierzyć się z innym pytaniem, jakie mogą postawić Czytelniczki po zapoznaniu się z przedstawionymi tutaj informacjami. Pytanie to brzmi następująco: Czy jeśli opóźnianie wzrostu włosów jest procesem tak złożonym i nie dotyczy tylko samej cebulki włosa, można mieć pewność, że nie wywoła żadnych szkodliwych następstw?
Jako przykład dla wyjaśnienia tej wątpliwości weźmy opóźnianie wzrostu włosów metodą laserową, gdyż jest ona najczęściej stosowana. Na pewno nie wolno stosować laserów we wszystkich przypadkach wymienianych jako przeciwwskazania dla użycia tej technologi. Dotyczy to pewnych chorób, jak choćby: padaczka, łuszczyca i bielactwo. Nie wolno korzystać wcześniej z kremów i ziół powodujących większą podatność skóry na wpływ światła. Zabronione jest także opalanie.
Nam jednak chodzi o sytuację, w której na opóźnianie wzrostu włosów decyduje się osoba, u której nie występują żadne z wymienionych przeciwwskazań. U niektórych osób pojawia się w czasie zabiegu silne zaczerwienienie skóry. Jest ono związane z zewnętrznym podrażnieniem i naruszeniem struktury kolagenowej. Dla zdrowego i dobrze odżywianego organizmu takie urazy nie stanowią zbyt dużego wyzwania i procesy regeneracyjne szybko przywracają równowagę. Na tym etapie skutki uboczne wywoływane przez opóźnianie wzrostu włosów laserem nie powinny nas niepokoić. Jedynym wyjątkiem będzie sytuacja, gdy stan podrażnienia będzie się utrzymywał. Wówczas trzeba niezwłocznie udać się do lekarza.
Pozostaje przyjrzeć się receptorom sygnalizacyjnym i metabolizmowi. Przerwanie komunikacji z poszczególnymi mieszkami włosowymi nie wpływa na funkcjonowanie organizmu. W żadnych badaniach nie stwierdzono powikłań w tym zakresie. Natomiast niewykorzystane składniki odżywcze, których w skali organizmu nie jest znowu tak dużo, zostają wykorzystane do regeneracji innych tkanek. Mimo, iż jest to proces złożony, opóźnianie wzrostu włosów nie wpływa w tym zakresie znacząco na nasze zdrowie.
Najważniejsze o czym należy pamiętać, to dbałość o skórę i ochrona jej przed nadmiarem promieni słonecznych. Jedynie nieprzestrzeganie tej zasady może spowodować, iż opóźnianie wzrostu włosów stanie się groźne dla naszego zdrowia.
4,76_S
Coraz więcej kobiet rozważa skorzystanie z trwałej depilacji nóg. Jesteśmy zmęczone codziennym goleniem, skaleczeniami, szybkim odrastaniem włosków. Wciąż trzeba pamiętać o kupieniu maszynki. Poza tym, przyznajmy, niejedna z nas zaniedbuje depilację nóg zima, gdy akurat jesteśmy samotne. ile romantycznych sytuacji przepadło, bo włoski na nogach nie pozwalały na bliższy kontakt. Trwała depilacja nóg jest rozwiązaniem tego problemu.
Czym jest trwała depilacja?
Mówiąc o trwałej depilacji zwykle mamy na myśli dwa typy zabiegów. W pierwszej grupie znajdują się te, które są rzeczywiście trwałe, a więc na zawsze pozbywamy się zbędnego owłosienia. Takie efekty daje jedynie depilacja laserowa oraz elektroliza. W drugiej grupie znajdziemy metody, które pozwalają usunąć włoski na stosunkowo długo. to przede wszystkim depilacja woskiem i pasta cukrową, kremy do depilacji oraz mechaniczne depilatory.
Jako jedna z dwóch naprawdę trwałych metod depilacji (drugą jest elektroliza) depilacja laserowa zasłużenie cieszy się świetnymi opiniami. Jest też, co ważne, metodą bardzo uniwersalną, nadaje się do usuwania zbędnego owłosienia u osób w różnym wieku i różnej płci. Za pomocą depilacji laserowej pozbędziemy się włosków z całego ciała. Wymaga to kilku następujących po sobie zabiegów, bo wiązka promieni laserowych niszczy tylko włosy znajdujące się w określonym stadium rozwoju. Za każdym razem tylko cześć włosów jest w odpowiedniej fazie wzrostu. Jednak zazwyczaj liczba koniecznych zabiegów nie przekracza czterech. To, co powstrzymuje większość kobiet przed depilacją laserową, to wysoka cena tego typu zabiegu. Jednak teraz znalazło się na to rozwiązanie i ty też możesz mieć idealnie gładkie nogi na zawsze! W dobrych sklepach internetowych są już dostępne zestawy do domowej depilacji laserowej! Godny polecenia i cieszący się świetnymi opiniami klientek jest na przykład brytyjski Rio Laser Hair Remover. Jest to najtańszy model aparatu do domowej depilacji. Odznacza się wysoką skutecznością, jego niska cena wynika z faktu, że niszczy cebulki włosów pojedynczo, a więc wydepilowanie całych nóg zajmuje nieco czasu. To jednak idealna opcja dla oszczędnych. Ci, którym zależy na czasie mogą wybrać zestaw Rio Scanning Laser Hair Remover x60, który jednocześnie rozpoznaje i likwiduje aż 6o0 włosów! Domowa depilacja laserowa jest tak samo skuteczna i bezpieczna jak ta, którą przeprowadza się w gabinetach kosmetycznych! Co więcej, teraz możemy w domu wykonać też zabieg elektrolizy – to inna metoda trwałego usuwania zbędnego owłosienia. Zapewni nam to urządzenie o nazwie Vector Electrolysis Hair Removal System.
Depilacja woskiem pozwala pozbyć się zbędnych włosków na okres około 6 tygodni. Co więcej, po każdym zabiegu odrastają one słabsze, cieńsze i delikatniejsze, a niekiedy stają się też jaśniejsze. Depilację woskiem możemy przeprowadzić samodzielnie w domu, kupując gotowy zestaw z plastrami wosku. Wystarczy lekko je ogrzać i przykleić do skóry, a następnie energicznie oderwać. Jest to nieco bolesne, poza tym wymaga wprawy. Z tego względu, jesli zależy nam na idealnej gładkości, warto skorzystać z usług dobrej kosmetyczki, specjalizującej się w depilacji. Używa on ciepłego wosku, ktory lepiej przylega do skóry. Takiego wosku lepiej nie używać w domu samodzielnie, bo łatwo rozgrzać do zbyt wysokiej temperatury i może dojść do poparzeń. niezależnie od tego, zabieg u kosmetyczki może być dla niektórych kobiet zbyt bolesny. W takie sytuacji można zawsze skorzystać z jednego z ogólnie dostępnych środków przeciwbólowych, jakie bierzemy pół godziny przez rozpoczęciem depilacji. Poza tym najlepszym momentem na depilację woskiem jest tydzień bezpośrednio po miesięczne, gdy kobiety mają największą odporność na ból. Alternatywą dla wosku jest też nieco łagodniejsza metoda czy depilacja pasta cukrową. Pastą cukrową włoski usuwane są zgodnie z kierunkiem, w jakim rosną, wiec powoduje to mniej nieprzyjemnych doznań.
4k
Znowu „amerykańscy uczeni”!
Zapewne każdy z nas czytał już o jakichś wspaniałych odkryciach „amerykańskich uczonych”. Często twórca tekstów reklamowych posiłkuje się tym wytartym zwrotem, który w rzeczywistości nie musi nic oznaczać, ani niczego nie dowodzi. Na pewno sami amerykańscy uczeni byliby zdumieni tym, co według tych tekstów wynaleźli i odkryli. Oprócz reklam, występują także w dziennikarskich doniesieniach. Są to informacje o podobnej wartości. Oto bowiem ostatnio przeczytałem, iż „amerykańscy uczeni” udowodnili, że depilacja nie jest konieczna, gdy kobieta pije dużo herbaty miętowej.
Dlaczego wówczas depilacja nie jest konieczna? Cały dowód opierał się na pozornie słusznym założeniu, że pojawiające się u pań włosy na nogach są wynikiem niewielkich ilości testosteronu, który jak wiadomo też jest obecny w organizmie kobiety, choć jest go tam znacznie mniej. To częściowo testosteron jest odpowiedzialny za owłosienie męskiego ciała. Teraz dochodzimy do wspomnianej rewelacji. Picie herbaty miętowej obniża poziom testosteronu i włosy na nogach prawie przestają rosnąć. Depilacja nie jest już potrzebna. Precz z bólem i wyrzeczeniami! Wystarczy kilka herbatek miętowych i po kłopocie.
Pierwsza refleksja, jaki mi się nasunęła, to myśl, że jeśli jest w tym choć trochę prawdy, mężczyźni powinni zrezygnować z picia herbaty miętowej, jedzenia cukierków miętowych i wszystkiego co ma miętę w nazwie. Przecież żaden zdrowy na umyśle facet nie chce, by spadł mu poziom testosteronu. Może jednak mięta działa tak tylko na kobiety?
Prawdziwe doniesienia prasowe ze świata medycyny
No dobrze. Trzeba sprawę wziąć pod lupę i przekonać się ile w tym prawdy. Jeśli informacja się potwierdzi, będzie to znaczyło, że depilacja zyskała nową metodę, natomiast panowie powinni mięty unikać.
Po głębszych poszukiwaniach okazało się, że taką notkę zamieściło pismo Phytoterapy Research. Rzeczywiście prowadzone były doświadczenia na kilkudziesięciu kobietach i dały one pozytywne efekty obniżające poziom testosteronu. Jednak nikt nie pokusił się w tym tekście o wyraźne stwierdzenie, że po takiej kuracji nie jest już potrzebna depilacja.
Podobne badania prowadzono na Uniwersytecie Suleyman Demirel w Isparcie (Turcja) pod kierownictwem profesora Mehmeta Numana Tamera. Grupa badanych kobiet składała się z 21 osób. 5 gram mięty zalewano 250 ml wody i parzono 10 minut. Odnotowano znaczny spadek poziomu wolnego testosteronu. Teraz jednak czas na konkluzję. Wszystkie wspomniane badania miały na celu leczenie hirutyzmu, a więc choroby przejawiającej się nadmiarem owłosienia typu męskiego. Chodzi więc o włosy na klatce piersiowej, brzuchu lub nawet twarzy, czyli w tych wszystkich miejscach, w których normalnie nie powinny się pojawiać u kobiet.
Być może dla dziennikarza umieszczającego krótką notkę w polskim pisemku sprawa jest jednoznaczna Pij herbatkę miętową i depilacja nie będzie Ci już potrzebna. Prawda jest taka, że normalna depilacja dotyczy usuwania włosów, które są dla kobiet naturalne i nie mają związku z zaburzeniami hormonalnymi. Natomiast w opisanych przypadkach, które stanowiły przedmiot badań, na pewno nie wystarczyłaby depilacja. Zresztą nie chodziło tylko o kłopotliwy zarost, bowiem zaburzenia gospodarki hormonalnej mają o wiele więcej niechcianych konsekwencji.
O jaką miętę chodzi?
Trzeba jeszcze zaznaczyć jedno. Określenie „herbatka miętowa” również jest bardzo nieprecyzyjne. Okazuje się, że dobre wyniki uzyskiwano stosując Mentha Spicata Labiatae – miętę kłosową. Natomiast w powszechnym użyciu jest raczej Mentha Piperita – mięta pieprzowa. To z niej robi się większość dostępnych herbatek. Występuje też najczęściej w innych produktach miętowych.
Można wiec uznać, że póki co paniom pozostaje jednak depilacja i nie zastąpią jej herbatki miętowe. Czy można jednak uznać, że depilacja będzie mogła mieć trwalsze efekty dzięki mięcie? W przypadku mięty kłosowej być może tak, jednak nie sądzę, aby podobny efekt dała mięta pieprzowa. Nie wiadomo też, czy ta ostatnia w jakimkolwiek stopniu obniża poziom testosteronu. Na pewno panowie nie powinni przesadzać z piciem naparów miętowych, jednak panie nie mogą liczyć na to, że zwykła herbatka miętowa sprawi, iż depilacja nie będzie im potrzebna.
Jeśli natomiast u kobiety pojawiają się włosy w miejscach i o charakterze, który wskazuje na typowo męskie owłosienie, nie wystarczy zwykła depilacja, lecz trzeba skonsultować się z lekarzem specjalistą. Na razie u nas w kraju leczy się to za pomocą podawanych dodatkowo hormonów żeńskich.
Chciałbym napisać coś bardziej pozytywnego i ucieszyć wszystkie panie doniesieniem, że depilacja już nie będzie konieczna. Niestety fakty pozostają nieubłagane, a nieprecyzyjne notki dziennikarzy nie kreują rzeczywistości. Na szczęście dobre kremy do depilacji oraz urządzenia laserowe sprawiają, że zabieg ten nie jest już tak bolesny i nieprzyjemny jak kiedyś.
4,88_S
Wpływ słońca – ważny czynnik
O ile wiosną i latem depilacja jest bardziej wskazana ze względów, których chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać, o tyle, nie każda depilacja będzie dobra na tę porę roku. Niektóre metody trzeba jednak odłożyć przynajmniej do jesieni. Częstym błędem jest zapominanie, iż w miesiącach letnich skóra będzie szczególnie narażona na silne działanie słońca. Jeśli jeszcze w dodatku planujemy się opalać, to procesy zachodzące w tkankach kolagenowych będą jeszcze intensywniejsze.
Trzeba bezwzględnie pamiętać, że depilacja ma związek ze słońcem lub raczej ze skutkami jego oddziaływania na nasze ciało. Nie oznacza to na szczęście, że w okresie letnim depilacja jest całkowicie zakazana. Większość pań, a jeszcze więcej panów, byłaby tym faktem mocno zasmucona. Tak nie jest. Ważna natomiast pozostaje metoda. Tu już nie chodzi o osobiste preferencje i wygodę, lecz o wymogi zdrowotne.
Co można, a czego lepiej zaniechać
Na pewno nie jest wskazana w tym okresie depilacja laserowa. Mam też pewne zastrzeżenia do metod chemicznych. Oba te sposoby osłabiają wiązania kolagenowe, a więc spada nasza odporność na promieniowanie słoneczne. Od tej zasady istnieje jednak wyjątek. Dobre kremy na szczęście działają tak, że ich wpływ na skórę jest znikomy. Jeśli więc kupimy np. Revitol Hair Remover, nie musimy się niczego obawiać. Nie można tego samego powiedzieć o wielu tanich dostępnych wszędzie kosmetykach. Depilacja nimi w okresie letnim nie jest dobrym pomysłem.
Bezpiecznym wyznacznikiem pozostaje ostatecznie sama etykieta kremu. Te z nich, które mają wyraźnie napisane, że nie uczulają skóry, można stosować latem. Natomiast depilacja innymi produktami nie jest bezpieczna. Zresztą takie kremy nie będą się nadawały dla osób cierpiących na alergie lub mających wrażliwą skórę, nie tylko latem, ale i przez cały rok.
Wiemy już, że bezpieczna depilacja latem może być przeprowadzana kosmetykami typu Revitol Hair Remover, ale co z innymi metodami? Laser odkładamy do jesieni. Pozostaje jeszcze depilacja za pomocą plastrów woskowych i pasty cukrowej oraz kilka nowatorskich metod, jak choćby depilacja za pomocą ultradźwięków. Ta ostatnia nie jest zabiegiem depilacyjnym w ścisłym tego słowa znaczeniu, gdyż utrwala jedynie to, co dała wstępnie przeprowadzona depilacja woskiem.
Sam wosk i pasta cukrowa dość dobrze sprawdzają się latem. Taka depilacja nie koliduje bezpośrednio z opalaniem. Oczywiście niezależnie od tego, słońca trzeba zawsze zażywać z umiarem.
Natomiast trudno się jeszcze wypowiadać jednoznacznie nad skutkami, jakie powoduje elektroliza i termoliza. W pewnym momencie taka depilacja była dość popularna, ale ostatecznie nie znalazła wielkiej grupy zwolenniczek. Wydaje się jednak, że można uznać, że również po te metody lepiej nie sięgać latem.
Reakcje skóry w różnych porach roku
Nie trzeba kończyć kursów z kosmetologii, by wiedzieć, że o skórę trzeba dbać nieco inaczej latem niż zimą. Podobnie sprawa wygląda, gdy w grę wchodzi depilacja. Każda metoda ma mniejszy lub większy wpływ na naszą odporność na promieniowanie słoneczne oraz wysokie i niskie temperatury. To sprawia, że trzeba dobrać odpowiednio kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji.
Latem pory skóry są bardziej otwarte niż zimą. Doświadczone kosmetyczki, jak panie z większym stażem domowym, wiedzą, że w każdej porze roku depilacja przebiega nieco inaczej. Nie są to jakieś wielkie różnice, ale jednak można je dostrzec. Dobra kosmetyczka potrafi ten fakt wykorzystać dla dobra swoich klientek.
Jeśli nawet nie ma się dużego doświadczenia, to łatwo zauważyć po fakturze tkanek skórnych, jak ciało „rozkwita” wiosną. Ma to ten plus, że szybciej regenerują się mikrouszkodzenia, jakie może wywołać depilacja, ale też włosy szybciej odrastają.
To wszystko sprawia, iż ważny jest dobór metody do pory roku. Zapewne takie podejście wyda się wielu kobietom przesadnym, gdyż są przyzwyczajone do jednej i ich zdaniem najlepszej metody. Jednak dla tych bardziej otwartych możemy przeprowadzić pewne rozgraniczenie. Depilacja laserowa tylko zimą. Depilacja woskiem może być prowadzona cały rok, choć ze względu na podrażnienia warto zamienić ją latem na wysokiej jakości krem Revitol Hair Remover. Podobnie będzie z pastą cukrową. Sam Revitol Hair Remover można stosować cały rok, za to tanie kremy bardzo ostrożnie i tylko zimą.
Pozostaje nam jeszcze jedna dość popularna metoda. To depilacja specjalnym depilatorem elektrycznym. W zasadzie nie ma przeciwwskazań, by stosować go przez cały rok. Jednak w tym wypadku w okresach bardzo niskich temperatur i upałów, trzeba wykazać szczególną staranność w pielęgnacji skóry.
Niezależnie od tego, jaką metodę wybierzemy, pamiętajmy, że depilacja wymaga też większej dbałości o nasze ciało.
4,73_S
Ciągle na nowo – pytania i wątpliwości
Na pewno obecnie depilacja nie jest niczym nowym ani nieznanym. Wręcz przeciwnie. Wydawałoby się, że wiemy o niej wszystko. Dostępnych jest sporo metod i stosunkowo łatwo o pognębienie wiedzy na jej temat. To jednak tylko powierzchowny ogląd sytuacji. Tak naprawdę depilacja ciągle jeszcze budzi sporo pytań i wątpliwości.
O tych wątpliwościach możemy przekonać się na internetowych forach. U nas nie ma tradycji podobnej do tej, jaka panuje w krajach arabskich gdzie depilacja jest przekazywano z pokolenia na pokolenie. Młoda dorastająca dziewczyna jest wprowadzana w jej tajniki przez starsze i bardziej doświadczone kobiety ze swojej rodziny. U nas raczej depilacja nie jest tematem poruszanym w rozmowach pomiędzy matką a córką. Często nawet dla matki depilacja może wydawać się czymś niezrozumiałym i zbędnym. Zapewne inaczej będzie za kilka lat, gdy depilacja będzie czymś normalnym dla matki i dla córki. Teraz jest jak jest.
Skoro tak, szuka się i pyta w internecie. To medium stanowi chyba na dzień dzisiejszy źródło wiedzy na każdy temat. Wątpliwości pojawiają się z jeszcze jednego powodu. Kosmetologia nie stoi w miejscu i co jakiś czas pojawiają się nowe metody depilacji. Jeszcze stosunkowo niedawno nie była znana depilacja laserowa, a dziś jest o niej głośno. To kolejny powód, który sprawia, że starsze kobiety nie zawsze mogą pomóc młodszym w właściwym wyborze metody.
Depilacja i epilacja
Pozostawmy na chwilę na boku same metody. Trzeba na początku uświadomić sobie, że depilacja ma dwie podstawowe odmiany. Jedna z nich polega na przycinaniu lub wyrywaniu włosów. Natomiast druga niszczy nie tylko włosy, ale także cebulki włosowe. Ta druga depilacja nazywa się właściwie epilacja. Te dwie odmiany są często mylone lub nawet traktowane jak synonimy. Błędy w tym zakresie można nawet znaleźć w popularnej i cenionej Wikipedii.
Nie będziemy tutaj bawić się w gierki słowne, ale warto zwrócić uwagę na wszystkie teksty, w których pisze się, że taka a taka depilacja jest trwała. Następnie dowiadujemy się, że owa „trwałość” kończy się po kilku tygodniach!
Pisanie o trwałości w tym kontekście jest pewnym zabiegiem marketingowym. Efekt jest rozumiany jako długotrwały, jednak trzeba go co jakiś czas powtarzać. Tak wygląda depilacja w większości przypadków. Jedynie profesjonalnie przeprowadzona epilacja daje naprawdę trwały efekt. Uszkodzone mieszki włosowe nie produkują już nowych włosów.
Skoro tak to może się wydawać, że epilacja jest świętym Graalem kosmetologii. Usuwanie owłosienia robi się raz a porządnie i ma się spokój raz na zawsze. Może tak będzie kiedyś, dziś jednak natrafiamy na poważne przeszkody. Sama depilacja wykonywana w domu lub nawet salonie trwa zwykle kilka minut. Efektem cieszymy się od kilku dni do kilku tygodni w zależności od wybranej metody. Natomiast epilacja to proces niezwykle czasochłonny. Trzeba traktować każdy włos osobno! Najczęstsze metody to elektroliza i termoliza. W cebulkę włosową wbija się niezwykle cienką igłę i drażni prądem. W przypadku elektrolizy jest to prąd stały, a w przypadku termolizy – zmienny. Całość trwa nie tylko długo, ale jest niezwykle kosztowna. Trzeba też przyjść nie na jeden, lecz kilka zabiegów. Jeśli dodać się czas i koszty, łatwo zrozumieć, dlaczego wciąż praktykowana jest raczej depilacja niż epilacja.
Zarówno w salonach, jak i w domach, przeprowadzana jest depilacja laserowa. Metoda dość bezbolesna i całkiem dobra. Odpowiednio przystosowane urządzenie laserowe może też służyć do epilacji, ale tu już trzeba specjalnych uprawnień, a i koszty tego i tak drogiego zabiegu jeszcze bardziej wzrastają.
Epilacja może być także wykonywana za pomocą ultradźwięków. W tym wypadku uszkadza się cebulki włosowe za pomocą fal dźwiękowych. To też ciągle dość droga metoda.
Rozwojowa metoda
Widać więc wyraźnie, że depilacja zdecydowanie wygrywa z epilacją. Współczesne kremy do depilacji zmierzają w kierunku trwałego usuwania owłosienia, a więc epilowania. Na razie chemiczne substancje uszkadzają częściowo cebulkę, lecz mimo to włosy odrastają. Jednak są z czasem coraz słabsze, co sprawia, że depilacja staje się coraz prostsza i mniej kłopotliwa.
Depilacja kremem jest na pewno metodą rozwojową. Jeszcze kilka lat temu kremy były dość słabej jakości. Część z nich mogla nawet powodować uczulenia. Dziś są znacznie lepsze, a depilacja zajmuje niewiele czasu. Efekt jest podobny do woskowania, choć bólu prawie nie ma podczas takiego zabiegu. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, iż za jakiś czas zniknie pojęcie depilacja kremem, a na jego miejsce pojawi się epilacja kremem. Pomijamy oczywiście wszelkie pomyłki wynikające z nierozróżniania obu tych pojęć. Na razie pozostaje nam czekać i korzystać z dostępnych metod.
4,74_S
Z tajemnej historii masochizmu!
Każda epoka ma swój specyficzny klimat. Ma też swoje jasne i ciemne strony. Wiele zwyczajów i wydarzeń jest w tym kontekście całkowicie niezrozumiała dla pokoleń przyszłych. Oto powstaje jakiś ruch, który wykorzystując dziwne skłonności ludzkiej natury szybko się rozprzestrzenia. Wystarczy tu wspomnieć średniowiecznych biczowników. Swoista to była turystyka, gdy w podartych łachmanach szło się z miasta do miasta i okładało własne plecy rzemieniem. Masochizm? Być może w każdym z nas drzemie taka niezrozumiała skłonność do zadawania bólu zarówno innym, jak i sobie samemu. Och, zapewne jest to przeżytek minionych epok! Ludzie w średniowieczu byli inni. Dziś żyjemy w całkiem odmiennych warunkach. Jesteśmy wykształceni i cywilizowani. Tak sądzicie? Nie warto wspominać o rzeziach mających tak niedawno miejsce w różnych krajach. Także odpowiecie mi, że to nie my. Czy jednak depilacja nie jest zjawiskiem podobnym do średniowiecznego biczowania?
Oto miliony kobiet, tych właśnie wykształconych i cywilizowanych, zaciskając zęby wyrywa sobie włosek za włoskiem. Wymyślność jest dużą, bo i dostępnych metod sporo. Może ta masochistyczna przypadłość, jakiej wyrazem jest depilacja dotyczy już tylko kobiet? Czy jednak mężczyźni nie dają jej milczącego przyzwolenia? Każdy lubi oglądać wydepilowane kobiece ciało. Nie dość tego. Ostatecznie czemu się tylko przyglądać. Okazuje się, że depilacja, a więc wyrachowana postać masochizmu, zainteresowała także mężczyzn. Pozazdrościli tej tajemnej a bolesnej rozkoszy paniom!
Czego potrzebujemy do szczęścia?
Sprawa jest jeszcze poważniejsza, gdy ból się nasila na wiosnę. Sporo pań w zimie rezygnuje z tej przyjemności chyba, że spotka się z poważną dezaprobatą partnera. Na ulicy grube rajtuzy lub spodnie jakoś zakryją chwilowe zaniedbanie. Gdy jednak przychodzi wiosna depilacja jest już bardzo potrzebna. Tyle, że włosów się nazbierało i pracy będzie na początku więcej, a i bólu też zapewne. Może to tak specjalnie ta dłuższa przerwa jest robiona, by potem bardziej bolało?
Jest to swoisty temat tabu i nikt z nas przyznać nie chce, że depilacja wskazuje na dziwną tendencję w naszej ludzkiej naturze. Jeśli nie ma wojen, głodu i innych klęsk żywiołowych, zawsze znajdziemy sobie coś takiego, by i tak czuć, że „nic nie boli tak jak życie”. Potem pisze się mówi, że depilacja to zabieg higieniczny. Za to ja się pytam o jaką higienę chodzi? Może o psychiczną? Może te trochę bólu jest nam potrzebne do szczęścia? Może właśnie depilacja daje nam wewnętrzną równowagę? Czyżby dlatego zaczynała interesować także mężczyzn?
Nikt nas nie rozumie!
Jednak nic co dobre nie może trwać wiecznie. Twórcy produktów kosmetycznych zupełnie nie rozumieją tej naszej potrzeby wyżycia się i zadawania sobie bólu. Nie wystarczy już depilacja woskiem. Dobra i skuteczna, bo daje odpowiedni poziom bólu. Nie wystarczają nawet depilatory elektryczne. Tu również można zaszaleć i poczuć, że się żyje. Niestety producenci różnych środków i kosmetyków kuszą zupełnie inną optyką.
W swej gorliwości proponują nam kremy. Te kremy sprawiają, iż depilacja staje się prawie zupełnie bezbolesna. Co za kompletne nieporozumienie! Przecież w taki sposób stracimy kontakt ze światem. Z tą okrutną i fascynującą naturą, która popycha nas do zadawania sobie bólu. Jeśli depilacja zacznie być bezbolesna, to czym ją zastąpimy?
Na początku pojawiła się jeszcze nadzieja, że kremy do depilacji uczulają. Zawsze to jakieś cierpienie i udręka. No cóż! Nie dano nam cierpieć w spokoju. Obecnie depilacja kremem, zwłaszcza takim lepszym, nie powoduje uczuleń. Trzeba się sporo naszukać, by kupić jakąś tanią podróbkę dającą komfort podrażnienia skóry i choć namiastkę bólu. Z nowymi kremami jest zupełnie inaczej. Nie dość, że nie boli, to jeszcze taka depilacja daje bardzo trwały efekt, a włoski odrastają słabsze. Substancje chemiczne rozpuszczają ich końcówki pod skórą i stąd bierze się ta karygodna bezbolesność.
Czy ulec pokusie?
Trzeba przyznać, że taka wizja bardzo kusi. Już nie będzie bolało, a depilacja stanie się niemal przyjemnością. Jednak wgląd w ludzką naturę sprowadza falę niepokoju. Czy będziemy potrafili normalnie żyć bez tego wentyla bezpieczeństwa? Widocznie ból jest nam potrzebny. Po co byłaby depilacja? Ze względów estetycznych? Może to jednak tylko kwestia przyzwyczajenia.
Ktoś powie, że przecież życie niesie już dość zmartwień, a i nierzadko ból fizyczny. Widocznie jednak jest go za mało, skoro depilacja tak nas frapuje. Zapewne część kobiet ulegnie pokusie i sięgnie po kremy. Czy będą przez to szczęśliwsze, czy uda się wykorzenić z naszej natury masochistyczne skłonności? Co pojawi się teraz, gdy depilacja staje się bezbolesna? Strach pomyśleć do czego może nas popchnąć determinacja.
4,75_S
Męskie spostrzeżenia
Kobiety często rozmawiają o zabiegach kosmetycznych i różnych sposobach na własne upiększanie, jakie ostatnio odkryły. Takie przynajmniej wrażenie może odnieść obserwujący to z boku mężczyzna. Być może część pań się oburzy, że wcale nie aż tak często. Jednak z racji, że jest to pojęcie względne i zależne od odczuć wspomnianego obserwatora, na pewno dla mężczyzny będzie właśnie takie. Biorę wprawdzie pod uwagę, że mogę się mylić całkowicie, ale słowo się rzekło, więc trzeba brnąć dalej. Niezależnie od tego, czy często, czy też nie, bywam świadkiem podobnych rozmów. Pewnego słonecznego dnia, na tarasie małej kawiarni usłyszałem lub właściwie uczestniczyłem w rozmowie (bo nie chciałbym, by Czytelnicy odnieśli wrażenie, iż zajmuję się podsłuchiwaniem), w której padło tajemnicze określenie depilacja laserowa. Rzecz ogólnie dotyczyła metod depilacji i problemów z tym związanych. Gdy jedna z pań, a moja dobra znajoma, podała właśnie tę propozycję, na stwierdzenie depilacja laserowa podniosły się głosy oburzenia.
W tym miejscu trzeba przerwać i wyjaśnić, że kręgi w jakich się obracam nie należą wprawdzie do charakteryzujących się skrajnym ubóstwem, ale równie daleko nam do elity finansowej. To ważna uwaga, która pomoże zrozumieć opisane reakcje.
Oburzenie było związane z dość prostym faktem, którego znaczenia na początku nie pojąłem. Są rzeczy, które mężczyźnie trzeba wyjaśnić wprost. Okazało się, że depilacja laserowa w salonie kosmetycznym jest bardzo droga. Mowa o zabiegu kosztującym kilkaset złotych! Teraz dopiero dotarło do mnie o co chodzi. Fakt, że gdybym miał płacić za każde golenie po kilkaset złotych, szybko byłbym zrujnowany. Nie ulega wątpliwości, że depilacja laserowa w przeciwieństwie do golenia, przeprowadzana jest znacznie rzadziej, ale i tak jej koszt nie jest zachęcający.
Pozwolę sobie na kolejną dygresję nim przejdę dalej. Nie chciałbym, by ktokolwiek z Czytelników odniósł wrażenie, że przedziera się właśnie przez dość kiepsko napisane opowiadanie, którego fabuła może uśpić nawet głodnego tygrysa. Nie jest moim zamiarem, a przynajmniej nie teraz, pisać opowiadanie. Opisywana scena z życia ma charakter informacyjny i chciałbym, by dokładnie w taki sposób była traktowana. Nie będzie więc nagłych zwrotów akcji ni romantycznych uczuć. Będą za to dość przydatne wiadomości.
Fakty, którym oprzeć się nie sposób
Przyznam, że postanowiłem napisać tekst, by lepiej uświadomić wszystkim, zarówno kobietom, jak i mężczyznom, czym jest depilacja laserowa. Taki już mam odruch wrodzony, że gdy dowiem się czegoś ciekawego, muszę się tym podzielić z innymi.
Koleżanka, dla której jak widać depilacja laserowa nie miała tajemnic i która wcześniej zaproponowała właśnie tę metodę, teraz zaczęła wyjaśniać. To prawda, że depilacja laserowa w salonie jest droga. Jednak nie mówimy wcale o salonie. Od pewnego czasu depilacja laserowa może być przeprowadzana w domu. Służą do tego małe urządzenia. Zakup to zaledwie około tysiąc złotych, a aparat służy na długie lata. Ona sama stosuje właśnie tę metodę.
Wówczas jej oponentka stwierdziła, że pewnie taka domowa depilacja laserowa daje dużo gorsze efekty. Przecież wskazuje na to różnica w cenie. Na co tamta nie odpowiedziała, a tylko podciągnęła spódnicę. Przyznam, że przez moment nie depilacja laserowa zaprzątała moją uwagę, bo… było na co popatrzeć. Jednak żadna z pań nie zwróciła uwagi na moje chwilowe roztargnienie.
Ta z rozmówczyń, która wcześniej dowodziła, że depilacja laserowa musi dawać dużo gorsze efekty, teraz pokiwała głową z uznaniem. Trzeba przyznać, że milczący argument trafił jej do przekonania. Wiadomo: contra factum non est argumentum!
Świadoma uzyskanej przewagi w dyskusji posiadaczka wspaniałych nóg, których tak skutecznie dotknęła depilacja laserowa, kontynuowała wyjaśnienia. W salonie kosmetycznym, jej zdaniem, płacimy przede wszystkim za umiejętności kosmetyczki. Nie da się ukryć, że przeprowadzana tam depilacja laserowa jest bardziej profesjonalna i początkowo wygląda lepiej niż ta domowa. Sytuacja się zmienia, gdy już samemu dojdzie się do wprawy. Na początku nie jest to łatwe. Trzeba mieć czas, aby się nauczyć. Jednak przeprowadzona kilka, a czasem kilkanaście razy samodzielna depilacja laserowa prowadzi do wystraszającej wprawy, by konkurować z salonem kosmetycznym.
W tej chwili miałem nadzieję, że słowa zostaną poparte kolejnym pokazem, ale niestety zawiodłem się. Zamiast tego zostałem uraczony stwierdzeniem, teraz już skierowanym wprost do mnie, że depilacja laserowa jet nie tylko dla kobiet. Mogą z niej korzystać również mężczyźni. Obiecałem, że sprawę przemyślę, a rozmowa zeszła już na inne tory, więc w tym miejscu pozwolę sobie zakończyć tok narracji.
4,71_S